– Przepraszam, może się pani przesiąść? – słyszę. Wiedziałam, że prędzej czy później wezmę udział w tym cyrku z zamianą miejsc. Zaczyna się osobliwy tetris na cały samolot taniej linii lotniczej. Jeden z powodów tego zamieszania zaczyna płakać. Ja zaczynam się irytować, bo to byłaby moja trzecia przesiadka, a jeszcze nawet nie zaczęliśmy kołować.Wcześniej dzięki mojej uprzejmości dwie pary usiadły obok siebie. “Moja para” siedziała osobno, ale jesteśmy w stanie przeżyć te trzy godziny rozłąki. Tak, można nam za to wybić medal. Ale jak tu uśmiechać się na widok dzieci w samolocie…

Zaczynam się irytować, odburknęłam coś uprzejmej, nic niewinnej stewardessie. – Przecież oni mają dzieci! – zawołał do mnie oburzony tatuś z rzędu obok, którego familia w komplecie siedziała już zadowolona na miejscach innych przegonionych pasażerów. Zrezygnowana przechodzę na to wyznaczone miejsce. Mijam po drodze znajomego, którego też stewardessy przesadziły. Bo dzieci, bo rodzina chce być razem. 

samolot, pasażerowie
samolot, pasażerowie

Często latamy większą grupą znajomych i nie wykupujemy miejsc obok siebie. System nas rozrzuca po całym samolocie. Nie umieramy z tęsknoty za sobą, ale gdyby było takie ryzyko, to dopłacilibyśmy i wybrali miejsca jak najbliżej siebie. Dlaczego nie robią tego rodziny z dziećmi? Rozum bezdusznej suczy bez dzieci podpowiada mi, że w chwili odprawy rodzice wiedzieli, że mają dziecko i warto usiąść obok siebie. No chyba, że lubią grać innym pasażerom na nerwach i opóźniać lot. 

Dzieci w samolocie poważna sprawa. Fajnie, że rodzice wchodzą na pokład priorytetowo. Tylko po co, jak i tak zaraz staną na środku samolotu blokując przejście, by zaraz zagrać w tetrisa? Oszczędzam na miejscach, ale też nie kupuję kawy, herbaty, pringlesów czy piwa na pokładzie. A obie tetrisowe familie, które obserwowałam – owszem.  

Wysoko, w chmurach, uspokajam się. Na pewno są jakieś powody i nie chodzi o kasę. Błąd systemu, dziecko urodziło się po odprawie, palec na klawiaturze się omsknął przy rezerwacji. Przygotowujemy się do lądowania, już witam się z gąską, zaraz poznam kraj, w którym nigdy nie byłam.

Schodzę na ziemię razem z samolotem – trzeba znaleźć bagaż, który został nad pierwszym miejscem… 

lotnisko, samoloty, tanie linie lotnicze
lotnisko, samoloty, tanie linie lotnicze

2 Komentarze

Nicole · 17 maja, 2020 o 7:52 pm

Och, dzieci w samolocie są cudowne! Oczywiście pod warunkiem, że śpią i ich nie widać i nie słychać… Choć sama nigdy nie leciałam samolotem, to mnóstwo takich sytuacji już słyszałam. Ale chyba lepiej siedzieć 3 godziny obok nich w samolocie niż 16 godzin w autokarze? 😬 Pozdrawiam!

Skibus Duszniki-Zdrój - Zieleniec. Jak działa? Marnie - Ciepłe lody · 12 stycznia, 2020 o 1:37 pm

[…] samochodem, a autobusem – bez stresu i na pełnym luzie. Tak w końcu ma wyglądać urlop – czy to krótki weekend w górach czy tydzień leżenia na plaży w Mielnie. Dlatego na […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *