Zamknięto szkoły, duże place zabaw, boiska,  a mimo to co chwilę na grupach facebookowych pojawiają się informacje o młodych „co grają w piłkę i nic sobie z koronawirusa nie robią”. To prawda, widać ich i słychać, ale dla młodych takie zachowanie nie musi oznaczać zagrożenia dla własnego zdrowia (choć mogą przynieść wirusa całej rodzinie).

Wielkanoc a koronawirus

Wielkim problemem jest zatrzymanie w domu osób starszych. Regularnie przez poznańskie osiedla spacerują osoby w podeszłym wieku. W rękach foliowa siatka z dwoma produktami, które – umówmy się – na szczególnie potrzebne nie wyglądają. Rozmowy na ryneczkach, ploteczki pod blokiem, kolejka na pocztę, bo trzeba kupić kartkę wielkanocną.

Jak powstrzymać starszych przed zbędnymi spacerami i narażaniem się na zakażenie? To można rozegrać na kilka sposobów. Pierwszy to rozmowa o tym, co dzieje się w Polsce i na świecie. Jeśli ta spotka się ze ścianą i reakcją (jak u wielu), że „nic mi nie będzie, ja już nie jedno w życiu przeszłam” trzeba wdrożyć plan B.

Jeśli dziadek lub babcia w największej grupie ryzyka zachorują, to do szpitala (ZAKAŹNEGO!) zawiezie je córka/syn, wnuk/wnuczka, a może nawet nielubiany zięć. To trzeba jasno seniorom wyjaśniać i to raczej twardo.

Dla kogo zagrożeniem jest koronawirus?

Zajmowanie miejsc w szpitalach do których trafić mogą na własne życzenie, to nie tylko ich problem. Choroba seniorów to zagrożenie także dla ich bliskich.  Warto o tym mówić, że „zajęte” na skutek niefrasobliwości miejsce w szpitalu przez 73 letniego Stefana może oznaczać, że dla 16 letniego Kacpra „syna tych pod czwórką” miejsca już nie będzie. Respiratora też.

Stanęliśmy przed wyborem i niekiedy by utrzymać seniorów w domach musimy posunąć się do ich delikatnego postraszenia. Niestety. We Włoszech starsi umierają w samotności, odseparowani, by nie zarażać. Nie mają nawet jak pożegnać się z bliskimi. Nie chcemy tego.

Warto przy okazji pisać do znajomych czy sąsiadów. Często mamy ich „na Facebooku”,  a prawie nigdy z nimi nie gadaliśmy. Może właśnie przez internet może poznać ludzi co mieszkają obok i przy okazji pomóc im i sobie? Strach przed tym co nieznane, rozłożony na wiele osób staje się jakby mniej dokuczliwy. Podsumowując, wszyscy jedziemy w końcu na jednym wózku.

Sytuacja jest trudna i nie brakuje hien, które węszą w tym interes. Nie dajmy się oszukać internetowym trollom handlującym szczepionkami czy ludziom, którzy wynajmują apartamenty na kwarantannę. Nie wspominając już o magicznych kamieniach, ziołach, figurkach.

Damy radę temu paskudnemu wirusowi, musimy tylko cierpliwie wytrwać.


8 Komentarzy

Atrakcyjne wakacje z dzieckiem · 19 marca, 2020 o 10:20 am

Czym szybciej te osoby będą w stanie zrozumieć zagrożenie tym lepiej

    Ciepłelody · 19 marca, 2020 o 10:32 am

    Nie jest to chyba takie proste niestety…

Anszpi · 19 marca, 2020 o 4:40 pm

Osobiście zakazałam swojej babci wychodzenia i spotykania się niepotrzebnie z innymi. Babcia mojego męża niestety jest tak uparta że chodzi do sklepu, kościoła i na pogawędki

Wędrówki po kuchni · 19 marca, 2020 o 4:51 pm

Myślę, że dla nas wszystkich to bardzo trudny okres. W PL jednak dostaliście ogromną szansę, jakiej my w Irlandii Półn nie dostaliśmy 🙁 U nas to jest dopiero tragedia…

Kasia · 20 marca, 2020 o 7:47 am

Ja się boje co dzień o moich dziadków. Kompletnie niereformowalni. Przecież to jakaś „mediowa” choroba 🤦‍♀️

Aleksandra · 20 marca, 2020 o 4:01 pm

Czytam wciąż o koronawirusie i zastanawiam się, czy on jest rzeczywiście tak straszny jak wszyscy go przedstawiają. W sumie grypa i inne choroby, które mamy co roku, zebrały już znacznie większe żniwo. A dopiero przy koronawirusie ludzie zaczęli ogarniać, że trzeba dbać o higienę i swoje zdrowie…

sylwiaskowyrska · 20 marca, 2020 o 6:35 pm

Też doprowadza mnie to do szału. #ZOSTAŃWDOMU!!!!

Bielecki.es · 20 marca, 2020 o 8:29 pm

Stał się dla wszystkich problemem i jeszcze na bardzo długo nim niestety będzie .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *